Jak liczymy płynność bez bilansu? Ważne dla Samorządów
Jak wyliczyć i wykazać ograniczenie płynności finansowej firmy z powodu koronawirusa? Ważny temat dla firm i samorządów, ponieważ zgodnie z projektem nowelizacji tzw. ustawy antykryzysowej samorządy będą mogły wprowadzić zwolnienia z podatku od nieruchomości lub wydłużyć terminy ich płatności. Komentarz powstał dzięki wsparciu eksperckiemu prof. Aneta Zelek, Rektor Zachodniopomorska Szkoła Biznesu w Szczecinie, za co jeszcze raz dziękuję!
Na mocy nowelizowanej ustawy przedsiębiorca będzie mógł skorzystać z takiej pomocy, jeżeli udokumentuje ograniczenie poziomu płynności finansowej swojej firmy z powodu rozprzestrzeniania się koronawirusa w Polsce.
Ustalenie zasad w zakresie tej pomocy spadło na barki jednostek samorządu terytorialnego.
Dla przykładu, Pani Kowalska, która prowadzi sklep z pamiątkami utraciła dotychczasowy poziom płynności z powodu znacznego spadku przychodów. Zamknięte granice, to brak turystów, a brak turystów to niższa sprzedaż pamiątek w sklepie Pani Kowalskiej.
Pani Kowalska prowadzi sklep w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej i nigdy nie sporządzała bilansu oraz rachunku zysków i strat. Nie posiada zatem danych, które pozwolą wyliczyć jej skomplikowane wskaźniki płynności za marzec i porównać je z wcześniejszymi miesiącami. Pytanie, które stawiają sobie dziś samorządy i pewnie wielu przedsiębiorców brzmi: Jak wyliczyć i wykazać ograniczenie płynności, aby skorzystać z pomocy państwa?
„POTWIERDZAM, ŻE NIE DA SIĘ SZACOWAĆ WSKAŹNIKÓW PŁYNNOŚCI BEZ BILANSU.”- komentuje i dodaje prof. Aneta Zelek „Obawiam się, że jedyna metoda oszacowania płynności w podmiocie bez pełnej księgowości, czyli KPiR, to:
- Ustalenie realnych pozycji kosztów stałych (niezbędnych do opłacenia mimo zawieszenia /zredukowania działalności, np. czynsz, ubezpieczenie, media, płatności ryczałtowe w umowach, których się nie da zerwać, wynagrodzenia etatowe, itp.) – TO JAKO SZACUNEK REALNYCH ZOBOWIĄZAŃ (można go kalkulować w skali 1 miesiąca, albo średniej dla 3 miesięcy)
- Ustalenie średnich obrotów miesięcznych w ostatnich 3/ 6 /12 miesiącach (w zależności od tego czy działalność ma duże wahania sezonowe, np. w turystyce raczej za 12 miesięcy) i porównanie do obrotów w ostatnim miesiącu – celem ustalenia skali redukcji obrotów – TO JAKO WARUNEK DOPUSZCZAJĄCY DO UDZIELENIA WSPARCIA – można określić, że wsparcie udziela się podmiotowi, który ma np. 50% redukcji
- Sprawdzenie, czy obroty faktyczne np. w marcu 2020 wystarczają na pokrycie kosztów skalkulowanych w pkt. 1. JEŻELI WYSTARCZA – NIE MA WSPARCIA. JEŻELI NIE POKRYWAJĄ – JEST WSPARCIE (MOŻNA STOPNIOWAĆ)”
Gdyby jednak samorząd próbował wprowadzić zasady opierające się o możliwe do wyliczenia, klasyczne wskaźniki płynności np. wskaźnik płynności natychmiastowej, który oblicza się w ten sposób, że środki pieniężne dzieli się przez zobowiązania krótkoterminowe. Według prof. Anety Zelek stanowiłoby to dyskryminację dobrze działających firm „Zapasy gotówki jakie może mieć przedsiębiorca z poprzednich okresów nie mają tu nic do rzeczy. Nawet jeśli wyniki finansowe z KPiR za poprzednie okresy wskazują, że działalność była wysoko rentowna, być może zyski były reinwestowane w działalność. Uzależnienie wsparcia od stanu gotówki na koncie działalności oznacza, że dyskryminuje się biznesy, które były dobrze prowadzone i na nie przerzuca się odpowiedzialność za skutki kryzysu. W takiej sytuacji ten, który nie gromadził rezerw, czy oszczędności ostrożnościowych dostaje wsparcie, a ten który był ostrożny nie dostaje! To złe rozwiązanie, niemoralne i zwalniające z odpowiedzialności za biznes w przyszłości. NIE MOŻNA DOPUŚCIĆ DO TEGO, ŻEBY DYSTRYBUCJA WSPARCIA DOTYCZYŁA TYLKO SŁABO PROWADZONYCH BIZNESÓW. NIE MOŻNA DYSKRYMINOWAĆ KOGOŚ, KTO DOBRZE ZARZĄDZAŁ FIRMĄ WCZEŚNIEJ, ALE TERAZ MA REALNE PROBLEMY Z ZACHOWANIEM CIĄGŁOŚCI DZIAŁANIA”!
Musimy pamiętać, że w sytuacjach kryzysowych szalenie ważny jest czas. Zarówno dla organów państwa w ramach działania i tworzenia prawa, jaki i dla samorządów oraz najbardziej zainteresowanych, przedsiębiorców. Dlatego trzeba działać i nie komplikować życia. Biurokracja poczeka na lepsze czasy…